|
|
boska-kocica.blog.pl witaj nowy roku Wszystkiego dobrego w nadchodzącym wielkimi krokami Nowym Roku. Oby przyniósł Wam stabilizację, radość, spełnienie marzeń, spokój... Dziś po południu widziałam podwójną tęczę... Mam nadzieję, że to bedzie zapowiedź zmian na lepsze. pa! lecę na "domówke" do znajomków :) by boska-kocica | 2006-12-31 19:12:44 | skomentuj! (9) martwa cisza co by tu napisać, co by tu napisać? Ostatnie dni naprawdę mnie nie oszczędzają. Czasami mam wrażenie, że dłużej już tego nie wytrzymam, ale przecież trzeba iść do przodu. Co więcej, trzeba innych podtrzymywać na duchu, myśleć za nich, pomagać, przełamywać własne słabości i niechęć i starać się chociaż być. Bardzo brakuje mi K., który znowu buja się gdzieś między Stanami a Brazylią. Tym razem pamięta jednak o mnie, pisze i dzwoni. Nic jednak nie zastąpi fizycznej obecności. To wiemy, prawda? Wokół mnie tyle śmierci czyha. Listopad łaczy się dla mnie (szczególnie w tym roku) z patrzeniem jak inni odchodzą. Odchodzi przyjaciel mojej mamy, opuszczony przez rodzinę, rozgoryczony, samotny, cierpiący w ostatnich dniach swego życia. Chęć bycia pomocnym nie zawsze pomaga. Staram się być, nieprzeszkadzając jednocześnie.I chyba nie umiem. Mam wrażenie, że drażnię swoją osobą. Ofchodzę, ale jeszcze wracam. Dochodzę do wniosku, że wszystko jest nam dane na chwilę. Dobrze, jeśli zauważymy, że darowano nam coś ważnego. Dobrze, jeśli umiemy oddać tochę tego ciepełka, które otrzymujemy, a nie samolubnie grzejemy się w jegp poświacie, pochłaniając. Może to śmieszne, ale bardzo boli mnie mysl o tym, że muszę pozwolić odejść mojemu małemu zwierzaczkowi. Widzę, że nadchodzi ten moment.. a ja nie umiem jej na to pozwolić. Od teraz listopad na zawsze będzie mi się kojarzył ze stratą. I pomyśleć, że kiedyś jesień była dla mnie najpiękniejszą porą roku... by boska-kocica | 2006-11-20 20:48:21 | skomentuj! (6) czas umierania Najpierw wydaje ci się, że wszystko jeszcze można zrobić. Później, że lekarze może się mylą. Później, że może nie znają się na leczeniu, uchybili czemuś. W międzyczasie masz wypadek. Koloejny z twoich bliskich zapada na poważną chorobę. A wszystko co się zaczęło dzieje się. W końcu zdajesz sobie sprawę z tego, że wszystko co dotąd usłyszałeś jest prawdą. Nie widzisz poprawy w leczeniu. Nie widzisz uśmiechu człowieka. Widzisz tylko blednący płomień. Czas życia i czas śmierci. Powolne ranienie przez myśl, że jesteśmy tu tylko na chwilę, że wszystko co mamy, jest nam dane tylko na chwilę. Bolesne godzenie się na odejście. Zostajemy sami. Ponoć najgorszy jest pierwszy rok. Później... przyzwyczajamy się... by boska-kocica | 2006-11-14 07:35:04 | skomentuj! (2) deszczowo Prześladuje mnie ostatnio jedna myśl, nie dać się życiu. Nie myśleć, że dana chwila była najgorsza, bo następnego dnia może się okazać, że była najlepszą. Patrzeć w przyszłość. Chcieć ją widzieć. Starać się być pomocnym i sprostać oczekiwaniom siebie. Umieć być. Dla innych. Dobrej niedzieli. ps. Myślałam, że już nikt tu nie przychodzi,ale okazuje się, że "kotś" tu bywa. Miło mi :) by boska-kocica | 2006-10-29 11:49:18 | skomentuj! (2) boska-kocica - deaktywacja Wydarzenia ostatnich kilku miesięcy sprawiły, że najchętniej bym stąd uciekła. Daleko. Najlepiej w unicestwienie. Zewsząd dochodzą mnie złe wieści. I nawet nie chodzi o to, że dotyczą one mnie bezpośrednio. Dotyczą bezpośrednio moich bliskich, z którymi jestem związana, których życie, powodzenie, szczęście jest zagrożone. Bywają takie chwile, kiedy nie umiem sobie z tym poradzić. Problemy innych są dla mnie nie do przejścia. I tak naprawdę w mojej podłej duszy nie godzę się na to, by mnie nimi obarczano. A później godzinami przerabiam to, że się nie godzę, że nie jestm wystarczająco dobrą córką, że nie jestem rozumiejącym człowiekiem. Wstyd mi za to, że nie umiem pocieszyć, przytulić, porozmawiać i chociaż jestem blisko, uczuciowo jestem na końcu świata. I boli... by boska-kocica | 2006-10-26 22:01:56 | skomentuj! (1) nie ma mnie... Nie wierzcie w to! Jestem tak naprawdę. Staram się być na bieżąco z innymi blogami. Czasem się to udaje. Może trochę nie nadążam za swoim własnym życiem, ale to nie dlatego, że tak jestem nieporadna, tylko dlatego, że inni coś mi narzucają, a sumienie nie pozwala mi odmówić. Spędziłam piękny czas z K. Okazało się, że mogę na niego liczyć, kiedy tylko jest mi potrzebny. No chyba, że go nie ma... ale to już inna historia. Wiecie... Tak sobie kiedyś wszystko przeanalizowałam i doszłam do wniosku, że ja to szczęśliwa kobieta jestem. I kochana... A to przeciez bardzo ważne. To tyle na dzień dzisiejszy, tytułem wstępu. Może bedzie jakiś ciąg dalszy. Mam nadzieję. Dobrego weekendu. by boska-kocica | 2006-10-13 21:12:32 | skomentuj! (0) no tak, ale kogóż obchodzi, to że żyję... Jakiś dziś zły dzień. W pracy kongo. Jeden z szefów na urlopie zaplanowanym, drugi pod jego nieobecność czmyhnął też na urlop. Pierwszy się przez przypadek dowidział i wyszła mała hryja. Poza tym ok. Non stop telefony, odpowiedzi na zaległe maile, poprawianie głupich błędów na fakturach wysłanych do klienta. Po pracy pędzę do szpitala, w którym robię za salową i odnoszę kaczki do kibla, co wzbudza moją głęboką frustrację. Jakaś jestem nieprzystosowana. Potem jadę po mamę i razem z nią na działkę. Zbieramy coś tam. Podlewam coś tam. Z siła huraganu uderzam głową w zardzewiałą rurkę. Parę centymentrów niżej i miałabym rozkwaszony nos. A tak, tylko mały siniaczek na czole. W sam raz na imprezę weselną, na którą się wybieram w sobotę. Później wysłuchuję żali mamy. Na życie. Na świat. Na ludzi. Na niewdzięczność. Na los. I minę mam w podkówkę. I siedzę pół godziny na huśtawce w ciemności. I nic nie pomaga. Więc piszę. Otulę się amarantowym szalem... i zasnę. by boska-kocica | 2006-08-09 22:28:16 | skomentuj! (2) |
księga gości 2006 grudzień listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj zdjęcia boska kocica photobloguje mniam mniam kuchnia GW kuchniane przepisy tu bywam art kocie forum bocian studia murator tubadzin morze... same baby znani Dorota Terakowska Hasieńka Poświatowska Mirek Czyżykiewicz Krystyna Janda Anna Bojarska abc babcia małgosia barbarella codziennosc przy kawie def druga-ona drewno eire evva ghi hania green eyed gerhard gogenzola giga jkl kocia kocha tylko siebie japan life kwiat magnolii kociubinska joanna kobieta i czas ja mama kaktus ktoto kleo mno matka masakrytyczna monte christo mignona niedoskonala od rana do wieczora pqrst skacowana pierwsza żona soso qu sjesta sistermoon selenit sredniak sz.stiepanowna to juz niedlugo uwv wezon wonderwoman xyz zimno zibra zapach-kobiety zwykla kobieta zapiski tesciowej yours zupka zapamietnik blog.pl |